SMOKEY DARKNESS
„Smokey Darkness" to moment, w którym cisza mówi głośniej niż cały huk świata. Tutaj dym robi za komentarz, a cisza za pointę. To obraz, który nie pyta o interpretację — on ją narzuca, z elegancją ostrzejszą niż stal. Czasem lepiej być zagadką niż historią opowiedzianą do końca.